Wniebowzięta przeszła przez noc wiary

O 9 Eucharystię koncelebrowało 7 kapłanów, w tym 3 złotych jubilatów: Ks. Stanisław Krzysik z Trzebini Sierszy przewodniczył, a ks. Piotr Sieja wygłosił płomienne kazanie. Wspominał dzień koronacji MBL i zauważył, że Wniebowzięcie Maryi to potężny znak nadziei w czasach współczesnego zagubienia, to wołanie o odpowiedzialność za rodziny i cały świat pogrążający się w chaos relatywizmu. Boga usuwa się z przestrzeni publicznej, a nawet z ludzkich serc. Życie w grzechu staje się normą. Ale takie życie prowadzi do samozagłady. Uderza w nasze rodziny, dokonuje się rozpad małżeństw, młode pokolenie bombardowane jest niszczycielskimi ideologiami. Najmocniejsze ataki są na kapłanów, stąd puste seminaria, puste domy zakonne. Świat za pomocą hałasu robi wszystko, by młody człowiek nie usłyszał cichego głosu powołania.

W dobie głębokiego kryzysu uświadommy sobie, że kapłan to alter Chrystus. Bez kapłana nie byłoby Żywego Boga pośród nas. Świat stałby się pustą i lodowatą pustynią. Tylko kapłan jest szafarzem Bożego, Nieskończonego Miłosierdzia. To Wniebowzięta uczy kapłanów trwania na posterunku ludzkich spraw. To Ona Matka powołanych doskonale rozumie słowa wezwania : pójdź za Mną. To Ona miażdży głowę starodawnego węża. Dzisiaj potrzebni są duchowi przywódcy na miarę św. Jana Pawła II i bł. Stefana Wyszyńskiego. Dziś trzeba znów wszystko postawić na Maryję – SOLI DEO i powtarzać TOTUS TUUS. Kościół ostatecznie zwycięży – zacznijmy naprawiać go od własnego serca i od własnych rodzin.

Na koniec kapłani Jubilaci otrzymali pamiątkowe obrazki z wizerunkiem Pani Ludźmierskiej.

Scroll to Top