Pod takim hasłem wędrują w tym roku rowerzyści jadący z Giewontu na Hel już po raz 18. Wczoraj zdobyli Giewont – mówił kustosz sanktuarium witając ich niedzielnego poranku na Eucharystii o 9.00 – wierni modlitwie. Mszę św. koncelebrowało 5 kapłanów, w tym 4 cyklistów. Jedzie też z nimi w tym roku siostra karmelitanka od Dzieciątka Jezus – Łotyszka z Łap – s. Margita i jak co roku br. Jan ze Zgromadzenia Braci Szkolnych. W poniedziałek będą się modlić w kaplicy św. Kingi w Wieliczce. Jadą od Gór do Morza. Wiozą kopię figury MBL, bo choć co prawda 20 lat temu Ona tam, stanęła przy ołtarzu, podczas sprzątania się stłukła, druga, którą wysłano pocztą – dotarła w kawałkach. Teraz Ją zawiozą w tandemie z Jezusem. Ks. Tadeusz Skupień zauważył, że w tym tandemie Pana Jezusa trzeba posadzić przed sobą, a nie z tyłu. Ks. Kustosz otrzymał pamiątkowy medal „18” i podziękowanie za otwarte drzwi oraz komplet: korporał, palkę, puryfikaterz i ręczniczek haftowane, góralskie. Dziękujemy.
Po Eucharystii, którą rozpoczęliśmy również Tydzień modlitw Św. Krzysztof – 1 grosz za 1 km – rowerzyści zjedli kiełbaski grilowane, wypili herbatę i ruszyli w drogę. Szerokiej drogi drodzy: Panie, Panowie i dzieci.
Jasiek Głąbiński napisał: https://krakow.gosc.pl/doc/9815978.Giewont-Ludzmierz-Hel-Z-Jezusem-w-tandemie

































