W druga niedzielę grudnia paradnie przez Ludźmierz przejechało ponad 124 konie z jeźdźcami, wiele z nich to młode dziewczyny. Uczestniczyli w tym przejeździe przedstawiciele Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka z Bukowiny Tatrzańskiej, z Małopolskiego Związku Hodowców koni, Banderii konnej z Olczy, fiakrów z Doliny Chochołowskiej, kowali, weterynarzy i innych miłośników koni. Przybyli ze sztandarami na uroczystą Eucharystię, by dziękować, ale i prosić….
W darach złożyli złotą cegiełkę na remont bazyliki – dzięki Bogu udało się w dniu wczorajszym usunąć z kościoła rusztowania, jest już prawie jak dawniej bywało. Eucharystię sprawowali ks. Jan Leśniak – dziekan dekanatu Białka Tatrzańska z Bukowiny – kaznodzieja, ks. Stanisław Migas z Białki i kustosz sanktuarium. Modlili się o pomyślność dla miłośników koni i opiekę MBL nad nimi, nad ich rodzinami i nad zwierzętami, z którymi pracują i służą.
W homilii ks. Jan zauważył, że Pani Ludźmierska zwyczajna patrzeć na pracę przewoźników. Przyszliśmy prosto z obory do sanktuarium – mówił – bo taka jest nasza codzienność. Każdego dnia w taki sposób prowadzimy siebie i innych do Boga, to znak relacji człowieka do powierzonych mu stworzeń. Miłować konia – to nie hobby – to codzienność, trzeba być przy koniu i o świcie i późno w noc, trzeba czuć zwierzę i troszczyć się o nie. Koń dobrze traktowany odwdzięcza się wiernością. A i Bóg przychodzi tam, gdzie człowiek uczciwie pracuje. Tam, gdzie jest Chrystus – tam świat staje się lepszy i bardziej ludzki.






























































