Starodawne czasy

Kolejne spotkanie ze Słowem w Instytucie to przeniesienie nas w starodawne czasy, gdy grabie, kołowrotek, pług, a nawet brony i kosa. jak bardzo zmienił się świat i jak bardzo szybko się zmienia aktualnie. Na scenie skansen ze starodawnymi narzędziami pracy ludzi z gazdówek. Muzeum starodawnych czasów.

Mimo, że ziemia i pogoda podhalańska nie rozpieszczała mieszkańców, trzeba było na tej ziemi i z tą ziemią nie tylko walczyć, ale i nauczyć się z nią i na niej żyć. Nieprawdopodobnym jest, że gazda mając 16 morgów ziemi, miał ją w 80m różnych kawałkach, a właściwie kawałeczkach. Pożyczali sobie konia, radło, wspólnie razem zbierano siano, czy wykopywano grule. I człowiekowi do człowieka było znacznie bliżej.

Wszystko przedstawili głosem zasadniczo górale aktorzy-amatorzy, nie tylko z Ludźmierza. Na koniec dzieci ze Zębu przyszły pozwiedzać Muzeum Podhalańskiej Wsi. A potem jeszcze prof. Anna Mlekodaj przypomniała przemyślenia Władysława Orkana o różnicy między cywilizacją, a kulturą, pierwszej się można nauczyć, z drugą człowiek się rodzi.

Za zdjęcia dziękujemy Jaśkowi Głąbińskiemu

Scroll to Top