Na konkurs nadesłano ogółem 126 wierszy, które bez względu na to, czy były pisane językiem literackim czy gwarą, oceniano w jednej kategorii, biorąc pod uwagę zarówno wartość artystyczną, jak i głębię religijnej refleksji.
Jury w składzie: Wanda Szado-Kudasikowa – przewodnicząca, Halina Tylka; Ks. Marcin Godawa (uczestnictwo zdalne); Ks. Maciej Ścibor ; Anna Mlekodaj
postanowiło przyznać:
I miejsce Joannie Pisarskiej z Białegostoku za wiersz pt. „Pieśń galaktyczna”
II miejsce Barbarze Rachowskiej ze Zduńskiej Woli za wiersz pt. „Bóg jest blisko”
III miejsce Barbarze Balickiej z Ludźmierza za wiersz „W ikonowym smutku”
Specjalną nagrodę ks. Kustosza ludźmierskiego sanktuarium otrzymała Stanisława Widomska z Piwnicznej Zdroju za wiersz „Na ludźmierskich torfowiskach”.
Nagrodę Prezesa ludźmierskiego oddziału Związku Podhalan otrzymała Zofia Roj-Mrozicka z Zakopanego za wiersz „Na leśnej polanie”.
A oto nagrodzone utwory:
I M I E J S CE
Joanna Pisarska, Białystok
PIEŚŃ GALAKTYCZNA
Najwyższy, wszechmocny i dobry Panie,
Twoje są uwielbienie, chwała,
cześć i wszelkie błogosławieństwo.
Św. Franciszek z Asyżu, Pieśń słoneczna
I
bądź uwielbiony Panie Wszechświata
przez wszystkie nasze dni
od Adwentu
gdy rosy niebieskiej
pragniemy jak sucha studnia
w kolęd mazurkach
polonezach
kołysankach
gdy szukamy Cię jak ubodzy pasterze
przez świąteczne opłatki
koszyczki
klęknięcia
gdy otwierają nam się oczy na Twoją bliskość
w pokropieniach
zanurzeniach
znakach
gdy stajemy się Twoją rodziną
poprzez misteria
hymny
liturgie
gdy odzyskujemy
zagubiony w nas na bezdrożach nocy
obraz
odwiecznego Stwórcy Wszechświata
II
wśród miliardów galaktyk
nasze małe centrum
żłóbek
w nim Baranek bez skazy
pośrodku nocy
nasze małe światło
biały obrus
na nim Chleb przedsmak wieczności
pomiędzy zwaśnionymi
wyciągnięta do zgody dłoń
przychodzi Bóg
łączyć
Niebo i ziemię
I I M I E J S CE
Barbara Rachowska, Zduńska Wola
BÓG JEST BLISKO
Gdy mrok swoim cieniem otula duszę,
gdy serce drży jak liść na wietrze,
wówczas przychodzi Pan.
Nie z dalekich przestrzeni.
Nie z odległych dróg.
On już jest blisko.
Pochyla się nad zranionym sercem
z czułością tkacza,
który z pierwszych promieni świtu
nitki nadziei na nowo splata.
„Ufaj”.
Gdy łzy spadają cicho
jak deszcz na spragnioną ziemię,
a w każdej kropli bólu
ukryte jest maleńkie, milczące
ziarno światła.
Bóg jest blisko,
bliżej niż oddech,
bliżej niż bicie serca,
bliżej niż najcichszy szept modlitwy.
On jest.
Zawsze.
A ciemność, choćby była głęboka,
nie wypowiada ostatniego słowa.
I wtedy serce,
które jeszcze przed chwilą drżało w lęku,
zaczyna oddychać spokojniej,
a w najgłębszej ciszy
Bóg wypowiada jedno słowo:
„Jestem”.
Ostatnie słowo
zawsze należy do Światła.
I I I M I E J S CE
Barbara Balicka, Ludźmierz
***
W ikonowym smutku
Ciemnyk ocak co znajom przyszłość
W pozłoconyk sukniak
W korolak
W małym obrozku
I lipowej figurce
Co ik cierpliwe ręce wyzdajały
Wsendyj patrzys Mario
Casem uśmiech sie kasi zjawi
Telo Wos
Aleście przecie jedna
Z dzieckiem
Ubogo
Patrzys
– być dobrym
– kochoj
– zyj uczciwie
Nie duzo
Za duzo
N A G R O D A S P E C J A L N A
Stanisława Widomska, Piwniczna Zdrój
NA LUDŹMIERSKICH TORFOWISKACH
nad ludźmierskimi torfowiskami
wschodzi rdzawy księżyc
słychać brzęk monet
i pachnie rozlane wino
jak tamtej nocy
gdy koła powozu wrastały w bagna
i rżały strwożone konie
między dolinami
złocisty obłok Panny
z Dzieciątkiem na ręku
Łaskiś pełna, Pan z Tobą –
rozlega się pieśń
nad brzegiem Dunajca
tkana z próśb
rdzawy księżyc i ja
na ludźmierskich torfowiskach
gdzie jechał węgierski kupiec
otwieramy prastary czas
lipowego drzewa
snuje się opowieść
N A G R O D A S P E C J A L N A
Zofia Roj-Mrozicka, Zakopane
NA LEŚNEJ POLANIE
Zycie sie jesce tli,
tyn zawaternik
ozduchnie ogniem
w sumie holnego wiatru,
i górskiego potoka
i lasu zywicnych urokach…
Zolno go ozduchać,
bo sie wartko spoli,
lepiej niek sie tli jesce,
pomalu, powoli….
Coby obzierać zycio,
coroz więkse cuda,
pokonać niemoce starości
i ludzkom obłude…
Dzięki składać za dziś
i pytać o jesce,
dni pełne słonecka
i noremnic z dyscem…
I za tyn tlący ognik,
w holak, na leśnej polanie,
ka jagody, borówki, maliny,
i nietoty, blisko nieba,
carujom woniom i urodom,
dzięki składom, za syćko…
Boze mój i Panie…








