Pierwsza procesja na Skałkę odbyła się w 1254 roku, rok po kanonizacji. Od tamtej pory co roku, w niedzielę po uroczystości św. Stanisława BM wierni podążają z Wawelu do bazyliki św. Michała Archanioła i Stanisława Biskupa i Męczennika, aby uczcić patrona Archidiecezji Krakowskiej i głównego patrona Polski, który został brutalnie zamordowany przez króla Bolesława Szczodrego.
Procesja z katedry na Wawelu wyruszyła o godz. 9.00. Eucharystii przy Ołtarzu Trzech Tysiącleci przewodniczył abp Philippe Curbelié, podsekretarz Dykasterii Nauki Wiary. To dziękczynienie Kościoła krakowskiego za dar św. Stanisława, a w tym roku także za wybór Ojca Świętego Leona XIV.
W procesji tradycyjnie już od lat uczestniczą Podhalanie ze swoją Gaździną. Komentarz podczas procesji prowadził nasz rodak z Ludźmierza – ks. Łukasz Jachymiak. Dziękujemy za obecność kapeli Podhalanie.
Św. Stanisław Biskup i Męczennik, którego uroczystość dziś obchodzimy, był pierwszym dojrzałym owocem chrztu Polski. Dzisiaj od nas zależy, czy będziemy dojrzałym owocem naszych czasów. Pan wzywa nas, byśmy byli owocami, których potrzebują nasze czasy – mówił podsekretarz Dykasterii Nauki Wiary, abp Philippe Curbelié podczas uroczystości ku czci św. Stanisława BM na krakowskiej Skałce.
Metropolita Krakowski natomiast podkreślił, że obecność, abp Philippe Curbelié, pozwala przeżywać szczególną więź z papieżem Leonem XIV. Nasza dzisiejsza, żarliwa modlitwa – kontynuował Hierarcha – zanoszona jest do Boga za przyczyną św. Stanisława, aby jego niezłomne życie, oparte na prawie, stało się inspiracją dla współczesnych Polaków, przed którymi w najbliższym czasie staje dramatyczny wybór: „albo, albo”. Albo wolna Polska, kierująca się w swym życiu politycznym i społecznym zasadami zawartymi w Ewangelii, albo Polska tracąca swoją suwerenność i tożsamość duchową.
Zdjęcia s. Ewa.


















