31 maja w święto Nawiedzenia NMP przypada główny dzień roku jubileuszowego AD 2025, dlatego też sumę tego dnia na ołtarzu celebrował bp Janusz Mastalski w koncelebrze z nowym dziekanem nowotarskim ks. Piotrem Mozdyniewiczem, ks. kustoszem Maciejem Ściborem, księżmi prałatami Mieczysławem Łukaszczykiem i Władysławem Zązlem i 4 innymi kapłanami z dekanatu. We wprowadzeniu do Eucharystii ks. Proboszcz zauważył, że nasze sanktuarium jest świadkiem, jak wielu ludzi pragnie dążyć do świętości. O tym zaświadczają ludźmierskie konfesjonały. Dziś świętujemy z Maryją, która do nas przychodzi.
A w homilii Hierarcha nawiązywał do bulli papieskiej ogłaszającej Rok Jubileuszowy Spes non confundit m.in. w nr 24 papież pisał – Nadzieja znajduje swoje najwznioślejsze świadectwo w Matce Bożej. W Niej widzimy, że nadzieja nie jest łatwowiernym optymizmem, lecz darem łaski w realizmie życia. Jak każda mama, za każdym razem, gdy patrzyła na swego Syna, myślała o Jego przyszłości i z pewnością w Jej sercu pozostały wyryte te słowa, które Symeon skierował do Niej w świątyni: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie” (Łk 2, 34-35). A u stóp krzyża, gdy widziała, jak niewinny Jezus cierpi i umiera, chociaż odczuwała potworny ból, powtórzyła swoje „tak”, nie tracąc nadziei i ufności w Panu. W ten sposób współpracowała dla nas w wypełnianiu tego, co powiedział Jej Syn, zapowiadając, że będzie musiał „wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie” (Mk 8, 31). A w udręce tego bólu, ofiarowanego z miłości, stała się naszą Matką, Matką nadziei. To nie przypadek, że pobożność ludowa stale przyzywa Najświętszą Dziewicę jako Stella Maris [tj. Gwiazdę Morza], tytuł wyrażający pewną nadzieję, że w burzliwych wydarzeniach życia Matka Boża przychodzi nam na pomoc, wspiera nas i zaprasza do ufności i do zachowania nadziei.
Dzisiejsze święto Nawiedzenia jest do na. Matka Boża przychodzi do każdego z nas, by nam pomagać, abyśmy nadal stawali się Pielgrzymami Nadziei. Bóg we mnie działa, oczekuje troski o Niego. Z tej świątyni płynie Nadzieja, bo Bóg jest Mocą. W punkcie 3 bulli papież pisał – Nadzieja rodzi się w istocie z miłości i opiera się na miłości, która wypływa z Serca Jezusa przebitego na krzyżu: „Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie” (Rz 5, 10). A Jego życie objawia się w naszym życiu wiary, które zaczyna się od chrztu, rozwija się w uległości wobec łaski Bożej, i dlatego jest ożywiane nadzieją, która, dzięki działaniu Ducha Świętego, jest stale odnawiana i niewzruszona. Bóg jest w Tobie i jest Źródłem twojej Nadziei, On mnie wspomaga. Mówi do mnie: potrafisz, tylko chciej.
A w punkcie 5 – Z tego przeplatania się nadziei i cierpliwości jasno wynika, że życie chrześcijańskie jest drogą, która potrzebuje również chwil mocnych, aby posilać i wzmacniać nadzieję, niezastąpioną towarzyszkę, która pozwala dostrzec cel: spotkanie z Panem Jezusem. Lubię myśleć, że droga łaski, ożywiona duchowością ludową, poprzedziła ogłoszenie pierwszego Jubileuszu w 1300 r. Życie nasze jest Drogą Nadziei, na której uczymy się szukać Dobra, Piękna i radości z tego, co jest. Bóg mi przebaczył, nie jestem na straconej pozycji. , podnosi mnie i mogę iść dalej też przebaczając innym, zawsze. I nigdy się nie zawiodę na Bogu, bo Bój jest Prawdą, jest Nadzieją, pochyla się nade mną.
Na koniec schola ludźmierska i druga z Niwy zaśpiewały kilka utworów ku czci Maryi nawiedzającej nas.
Na stronie Archidiecezji Krakowskiej można znaleźć tekst homilii, nagranie audio i nagranie video. Zachęcamy do zajrzenia, posłuchania i poczytania:

































