Od ulicy Słonecznej, gdzie sprawowana była Eucharystia, przez Zieloną wśród pól, łąk, pasących się zwierząt, przy lekko padającym deszczu parafianie przeszli w procesji Bożego Ciała pod Dom Pielgrzyma z czwartym ołtarze i do Bazyliki wyznając i potwierdzając swoją wiarę w Żywego Boga.
W homilii ks. Adam przypomniał: Inicjatorką tego święta była św. Julianna Cornillon z Belgii, która doznała objawienia w roku 1209 i Pan Jezus sam jej powiedział, że święto ku czci Chrystusa Eucharystycznego ma być obchodzone w czwartek po uroczystości Trójcy Świętej. Pierwszy raz było obchodzone w roku 1246, a na cały Kościół rozszerzył je w roku 1264, w Polsce zostało przejęte w roku 1320.
Ewangelia przypomina nam dzisiaj rozmnożenie chleba dla wielu, a do uczniów powiedział: wy dajcie im jeść.
Jezus Chrystus daje nam siebie pod postacią chleba. Mahatma Gandhi mówił że skoro tak wielu ludzi głoduje na świecie, Bóg mógł dać siebie tylko jako chleb. I Bóg zaspakaja nas głód miłości. Skoro jeden jest chleb, wszyscy tworzymy jedno ciało, bo wszyscy bierzemy z tego samego chleba. Skutkiem udziału w łamaniu chleba jest miłość, która rodzi życie. Komunia łączy nas między sobą, ale też nas z Bogiem. Bez Jezusa Eucharystycznego nie przezwyciężymy wszelkich kryzysów naszego życia.
Czy wierzę w realną Obecność Chrystusa w Hostii białej? Jaka jest moja relacja z Chrystusem? Od sposobu naszego podchodzenia do Eucharystii zależą nasze relacje. Z Bogiem i pomiędzy nami. Chrystus chce tworzyć z nami wspólnotę miłości. Modlimy się podczas Eucharystii, Mszy św., Dziękczynienia, ale też często adorujemy Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, trwamy przed Nim w ciszy i milczeniu. W komunii św. mogę pokonać wszelkie pokusy.
Kryzysem Kościoła jest kryzys duchowy, brak żywej relacji z Jezusem Chrystusem.












































































