Eucharystia, kapłaństwo i przykazanie miłości

Te trzy – to dary Wielkiego Czwartku – po przyjęciu życzeń od dzieci, oazy, służby liturgicznej, róż różańcowych – podsumował ks. Adam – główny celebrans dzisiejszej Wieczerzy. A ks. Zbigniew w homilii nawiązał do wydarzenia sprzed lat, kiedy to zrodziła się potrzeba wysyłania kapłanów na misje za naszą wschodnią granicą. Po latach spotkał pewnego misjonarza – 96 latka, który obsługiwał diecezję wielkością obszaru Polski – dojeżdżał do niektórych kościołów raz w roku, a jeszcze i ich prześladowano. gdy pewnego dnia zabrakło kapłana, a trzeba było pochować zmarłego – sołtys to uczynił, otworzył tabernaculum, spożył Pana Jezusa i zagasił wieczną lampkę. Gdzie nie ma kapłanów – nie ma Eucharystii.

Jezus podczas ostatniej wieczerzy umywa uczniom nogi, ucząc ich tym gestem, miłości. I w konfesjonale Jezus pochylasz się nad naszymi stopami, by obmyć nas z brud u grzechowego. Dziękujemy Wam za modlitwę za nas, za kapłanów. Gdyby tak wszyscy ci, którzy krytykują kapłanów – modlili się o ich świętość – na pewno byłoby wielu kapłanów świętych.

Nie dopuśćmy do tego, aby w naszych kościołach pogasły wieczne lampki.

Scroll to Top