W pierwszy dzień wiosny AD 2025, młodzież oazowa odprawiła Drogę Krzyżową z Kościołem. Gdy wsłuchiwaliśmy się w rozważane teksty Ewangelii, to wielokrotnie wybrzmiewały myśli – jak gdyby pokłosie synodu o synodalności Kościoła współczesnego. Szczególnie wyraźnie zaistniała stacja ze św. Weroniką, której chusta z odbitym Obliczem Jezusa została rozwinięta na ambonie i posypały się płatki róż. A podczas stacji XI wyraźnie słychać było dźwięk młota wbijającego gwoździe w ciało Jezusa.
Droga Krzyżowa w Kościele
Wstęp
Chcemy razem z Tobą, Panie Jezu, z Twoja Matką – Matką Kościoła, oraz ze wspólnotą , która tworzy Kościół – dzisiaj przejść Twoją Krzyżową Drogę, Drogę Krzyżową w Kościele.
I – Twoją Krwią z przebitych Rąk i „palcem” Ducha Świętego piszesz Panie wyrok nas uniewinniający. Kobieto-Kościele, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?
II – Kościół, jak Twoja Matka-Maryja nie może przestać wołać: „uważajcie, jest grzech – to dlatego nie macie wina, sensu, miłości, pokoju”.
III – Upadasz, Panie Jezu, aby podnieść i ustawić na właściwym miejscu prawdę Ewangelii, przywrócić ją w kulturze, historii, obyczajach, w życiu społecznym i kościelnym.
IV – Dzisiaj, Kościół, na wzór Twojej Matki, najważniejsze i najcenniejsze, co może dać światu – to Ciebie.
V – Dzisiaj, Twój Kościół potrzebuje Twojej pomocy, bardziej niż kiedykolwiek.
VI – Jako Kościół w znakach sakramentalnych dotykamy niejako samego Jezusa, frędzli Jego szat.
VII – Jest nadzieja. Panie Jezu – drugi raz upadasz, aby podnieść wszystkie porozbijane małżeństwa, potłuczone relacje, rozsypane marzenia dzieci i zagubione młode serca.
VIII – A może to nasze decyzje sprawiły, iż sytuacja moralna, w której się znaleźliśmy, nie pozwala nam korzystać z życia sakramentalnego, podjąć pewne działania w Kościele.
IX – Pochylona kobieta jest jak Twój Kościół-Oblubienica. Upadłeś, aby swoimi rękami po raz kolejny dotknąć nimi biedy i objąć słabości Twojego Kościoła.
X – Stanąłeś Panie, nagi przed swoim Kościołem, by pokazać, że nie masz żadnych podejrzanych intencji, nieszczerych zamiarów, niejasnych motywacji wobec nas. Nie masz nic do ukrycia.
XI – Dajesz się przybić do Krzyża dla współczesnego człowieka poprzez Kościół, któremu nieustannie powierzasz wkładanie Zaczynu-CIEBIE w martwotę tego świata. Kościół, jak ewangeliczna kobieta, celebrując codziennie Eucharystię-Zaczyn, umieszcza w tym świecie potencjał życia. Już samo to jest usprawiedliwieniem Kościoła i jego obecności oraz misji w świecie.
XII – Niektórzy, nawet w Kościele, mówią dzisiaj, że Jezusa i Kościoła nic już nie łączy, że ludzie Kościoła skompromitowali się swoim grzechem, zaniedbywaniem cierpienia zranionych i wykorzystywanych. Ty „pragniesz” miłości Kościoła, bo Twoja miłość jest wierna i nie wycofuje się w obliczu grzechu i zdrady.
XIII – Potrzebujemy więcej wiary, głębszej więzi z Tobą, więcej kontemplacji i adoracji Twojego Ciała – EUCHARYSTII, Twojego Ciała Umęczonego, zdjętego z Krzyża, ale i jaśniejącego Zmartwychwstaniem.
XIV – Życia nie da się skalkulować. Życie można tylko ofiarować. Mówisz swojemu Kościołowi: aż tak was ukochałem, aż po śmierć, aż po grób. Oto sens życia: ofiarując Ciebie – Ojcu w Eucharystii i rozlewając olejek całego naszego życia, ofiarując siebie Tobie, „marnując” życie dla Ciebie aż po grób.
Zakończenie
Tajemnica Paschalna to wciąż wielka i niewyczerpana Tajemnica, z której rodzi się Kościół. Od Ciebie Jezu chcemy się uczyć siebie, by podjąć na nowo, z wielkim zapałem i odwagą, misję, którą dałeś swojemu Kościołowi. Światu bowiem należy się wciąż od Kościoła podstawowe orędzie: Jesteś kochany przez Boga, który jest twoim Ojcem.















