Sław języku Tajemnicę Ciała i Najdroższej Krwi – rozpoczął kazanie w Uroczystość Bożego Ciała Roku Jubileuszowego ks. Proboszcz – i ukazał 3 postawy ludzkie wobec Eucharystii:
Pierwsza – spragnienie zjednoczenia z Chrystusem
Druga – oddzielenie od Chrystusa przez grzech, który można przezwyciężyć poprzez pojednanie
Trzecia – obojętność – nie mam przeszkód, ale nie przyjmuję Komunii świętej
Eucharystia – kontynuował kaznodzieja – jest zadaniem drogi do świętości. Trzy znaki,, które spinają wartość Eucharystii:
- Eucharystia to tworzenie wspólnoty, uczy nas spotkania Miłości z miłością; ma jednoczyć nas we wspólnocie rodzinnej
- Procesja, wędrowanie z Tym, który pozostał z nami i wędruje z nami poprzez życie – zagrody nasze widzieć przychodzi i jak się Jego dzieciom powodzi – jest Chlebem na Życie wieczne i pomocą we wszystkich trudach życia
- Adoracja – trwamy w ciszy wpatrzeni w znak Miłości Boga do człowieka.
Przed 11.00 trzeba było wszystko przygotować nad jeziorkami i uczestniczyliśmy w Eucharystii sprawowanej przez 4 kapłanów. Przewodniczył Kustosz Sanktuarium i dopowiedział jeszcze, że Boże ciało to jedna z największych uroczystości wspólnoty wierzących. W klimacie pól i gór, ziemi, która karmi gromadzimy się, by rozważać Tajemnicę Tej Obecności. Chrystus nie tylko nakarmił 5.tys ludzi 5 bochenkami chleba, ale nieustannie karmi miliony sobą. Oby nam Eucharystia nie spowszedniała, oby nam nie spowszedniała miłość.
A potem ruszyliśmy w procesji, by zagrody nasze zobaczył, by zajrzał do chat i stodół, na podwórka i w obejścia, do rodzin i do serc. Najświętsze Ciało Jezusa to narzędzie naszego uświęcenia, jak było dla sióstr Katarzynek niedawno beatyfikowanych, dla młodych chłopców Carla Acutisa i Pier Giorgio Frassatiego, którzy będą kanonizowani jeszcze w tym roku. Ich relacje z Jezusem eucharystycznym były bardzo głębokie. Przeszło 50mpar dziewczynek sypało kwiaty pod stopy Jezusa niesionego w monstrancji w Najświętszym Sakramencie. Przygrywała kapela góralska i orkiestra strażacka. I wiał przyjemny wiaterek. Po 13.00 rozeszliśmy się do domów na obiad. I pozostaliśmy z Jezusem.


















































































