Na Eucharystię o godz. 9.00 – z racji jutrzejszego wspomnienia św. Floriana patrona strażaków stawili się druhowie z OSP Krauszów i Ludźmierz, z młodzieżą, orkiestrą strażacką i 2 sztandarami. Na kazaniu ks. Adam zwrócił uwagę na istotny element pod Krzyżem Jezusa, Matka Boża pod Krzyżem stała, była obecna, trwał niewzruszona. I wtedy jest świadectwem, że Bóg nawet z największej tragedii potrafi wyprowadzić dobro. Strażacy czynnie obsadzili liturgię uczestnicząc w niej bardzo żywo.
O 11.00 natomiast bazylikę oblegli rowerzyści, a Maryjny Ogród Różańcowy – motocykliści. Było ich wielu, bardzo wielu, więcej niż przed rokiem. W środku zaś oprócz parafian modlili się pielgrzymi z diecezji warmińskiej. W homilii ks. Piotr przypomniał, że w naszej Ojczyźnie ciągle szukamy znaków Nadziei, zapominając jak gdyby, że największym znakiem jest dla nas Matka Boża. Czy my umiemy zawierzyć – jak Maryja? pytał kaznodzieja. Nasza Ojczyzna potrzebuje dzisiaj Nadziei bardziej niż kiedykolwiek. Rower, motor, autokar – to symbole drogi, naszej odwagi, otwartości , rozwagi i roztropności. Niech GPS będzie naszym duchowym kompasem.
Od 15.00 spowiadali się i modlili maturzyści regionu. Przed Najświętszym Sakramentem wyśpiewali Maryi wszystkie Jej najpiękniejsze imiona w Litanii Loretańskiej, a potem uczestniczyli czynnie w Eucharystii sprawowanej przez wizytatora katechetycznego ks. Dawida Króla i katechetę nowotarskiego ks. Michała Dziedzica. Ks. Dawid w homilii ukazał, że każdy z nas ma trzy matki: matkę, która nas zrodziła i wychowuje, Matkę Bożą, która nieustannie się o nas troszczy, zwłaszcza o naszego ducha i matkę Ojczyznę, o którą nam trzeba się troszczyć, o pokój i bezpieczeństwo. A na koniec przypomniał młodym, że dojrzałość to odpowiedzialność: za sprawy Boże, za naszą Ojczyznę i za innych. Maryja była odpowiedzialna od Zwiastowania po Krzyż, a nawet jeszcze dłużej. Po komunii świętej młodzież zawierzyła siebie Matce Bożej i Duchowi Świętego prosząc Go o prowadzenie.
Wieczorną Eucharystią, która sprawował ks. Stanisław Króżel z Wróblówki – tegoroczny złoty jubilat – rozpoczęliśmy czuwanie wynagradzające Niepokalanemu Sercu NMP i Jerycho Różańcowe. W homilii Kaznodzieja mówił o naszej Gaździnie-Matce, abyśmy od Niej uczyli się wykonywać zadania, które nam Bóg powierza. Ona jest najpewniejszą Drogą do Jezusa. Jest naszą Pomocą i Obroną. Bądźmy za to wdzięczni Bogu jako Pielgrzymi Nadziei.
Ks. Stanisław był też dzisiaj odpustowym summistą w Długopolu. dzieci i młodzież tamtej społeczności jest bardzo rozśpiewana i zaangażowana w sprawy Boże. Bogu niech będą dzięki.












































































