Podczas Mszy św. w kaplicy pogrzebowej Ks. Proboszcz mówił: Odprawiamy dzisiaj Eucharystię na miejscu pamięci o tajemnicy Zmartwychwstania. Jesteśmy ludem wiernym – szukającym Boga, jak śpiewamy w dzisiejszym psalmie responsoryjnym. I jak słyszymy w 1 Liście św. Jana Apostoła: „Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest”. Być podobnym do Boga – to nade wszystko chodzi o podobieństwo duchowe. A to możemy osiągnąć poprzez korzystanie z sakramentów świętych, zwłaszcza z Eucharystii. Komunia święta to pokarm nieśmiertelności. Każdy ( słyszeliśmy na końcu Listu św. Jana), każdy, kto pokłada w Nim nadzieję – uświęca się, podobnie jak On jest Święty.
A potem przeszliśmy po naszej ludźmierskiej nekropolii wspominając naszych bliskich zmarłych, wypominając ich imiona i rozważając tajemnice chwalebne różańca świętego.
Dzisiejsza uroczystość Wszystkich Świętych jest jednym z najpiękniejszych dni w roku liturgicznym. To dzień pełen światła, nadziei i wdzięczności. Dzień, w którym nie wspominamy śmierci — ale ŻYCIE. Bo święci to nie ci, którzy odeszli, lecz ci, którzy żyją pełnią życia w Bogu.
Patrząc dziś na cmentarze rozświetlone tysiącami zniczy, widzimy coś więcej niż smutek. Widzimy wiarę narodu, który pamięta. Widzimy Polskę, która wierzy w życie wieczne. Bo przecież śmierć nie jest końcem, lecz przejściem.
Niech dzisiejsza uroczystość Wszystkich Świętych stanie się dla nas wezwaniem, byśmy każdego dnia wstawali i szli ku Bogu — przez modlitwę, przebaczenie, ofiarę i miłość.
Bo może właśnie ty, który to czytasz, jesteś powołany, by być świętym swoich czasów — w rodzinie, w pracy, w Kościele, w świecie, który potrzebuje świadków nadziei.
Niech dzisiejsza uroczystość przypomni nam, że niebo to nasz dom, a świętość – nasza droga.
















































